| W Jo's Place |
Spotkanie na dworcu było dość zaskakujące. Przed opuszczeniem hotelu w Limie, dziewczyny z obsługi pytały nas czy zarezerwować nam jakiś hotel. Znaleźliśmy wcześniej w internecie kilka noclegów i chcieliśmy konkretnie, któryś z nich. Ale niestety nie szło się tam dodzwonić. Dziewczyny mówiły, że mogą polecić inny nocleg, jednak ostatecznie się na niego nie zdecydowaliśmy. Tym bardziej zdziwiło nas, że ktoś na nas czekał. Zostaliśmy wpakowani do czekającego już busa i szybko dotarliśmy do Jo's Place
Nowy dzień - nowa przygoda :). Ustaliliśmy, że przed wyjściem na właściwy trekking musimy zrobić jakieś wyjście aklimatyzacyjne. Wybór padł na jezioro w pobliżu Huaraz, położone na wysokości około 3700m n.p.m. Trasa kilku godzinna w sam raz na początek. Głównym problemem, jak się wkrótce okazało i co zostanie potwierdzone kilka dni później, było peruwiańskie słońce. Grzało niemiłosiernie i trudno było o jakikolwiek skrawek cienia.
W miarę zdobywania wysokości otaczały nas coraz piękniejsze widoki. Huaraz położone jest dość wysoko i otoczone łańcuchami górskimi. Nie trzeba wyjeżdżać daleko od miasta, żeby poczuć górski klimat.
Tuż po dotarciu nad jezioro przysiadł się do nas lokalsowy chłopaczek, który wracał chyba ze szkoły. Zainteresował się grupką gringos, którzy pewnie nie często zapuszczali się w to miejsce. Żałuję bariery językowej bo chętnie bym z nim więcej porozmawiał. Udało mi się pokazać mu trochę zdjęć z Europy i wymienić kilka zdań. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie jego zainteresowanie moim... owłosieniem na przedramionach :) Był bardzo ciekawy czemu mam na rękach włosy, ciągle pytając 'por qué'. Nawet zasugerował, że można by je przyciąć :)
![]() |
| Nasz mały kolega zainteresowany aparatem Łukasza |
Był to dość męczący i bardzo słoneczny dzień. Dla przypomnienia mamy dopiero końcówkę kwietnia. W Polsce, wyjątkowo długa w tym roku zima, dobiega końca, a ja szczur biurowy wyszedłem pierwszy dzień na otwarte słońce. Efektu tej wyprawy możecie się już domyślić :)
| Osiołek w bezruchu |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz